Witajcie!
Dzisiaj o kremie. Wstrętnym, kremidle, którego normalnie pewno bym ne kupiła. Dlaczego? Bo parafina. Mimo, że moja cera nie jest przesadnie wrażliwa, staram się unikać tak dosadnie komedogennych składników. Ale krem dostałam, i postanowiłam dać mu szansę. Jest u mnie od ponad pół roku i codziennie (prawie :) wieczorem nakładam go na twarz. Jakie są moje wrażenia?
