Cześć Dziewczyny :)
W tym tygodniu z Niedzieli dla Włosów wyszły nici… siedziałam zawinięta w koc, popijałam herbatkę z cytryną i miałam taki katar, że chciało mi się wyć do Księżyca… Jestem niezmiernie zawiedziona tym faktem i obiecuję, że nadrobię ten brak w pielęgnacji kiedy poczuję się wystarczająco dobrze. Tymczasem chcę napisać Wam o mojej pierwszej (od prawie dwóch lat :) odzywce drogeryjnej - wybranej świadomie :) Kiedyś bardzo lubiłam Fructisy - kilka lat temu, kiedy wybierałam odżywki losowo, pamiętam, że te ładnie wygładzały włosy. W dalszej części posta przeczytacie, dlaczego nie lubię odżywek marek popularnych i dlaczego zdecydowałam się dać im szansę :) Jak spisuje się u mnie Garnier - Fructis Oil Repair 3?
