Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serum do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serum do twarzy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 sierpnia 2016

Opróżniamy kosmetyczki - kosmetyki do pielęgnacji twarzy - wyzwanie Trusted Cosmetics :)

Czesść :)
W tym tygodniu wyzwanie Trusted Cosmetics zawiera pielęgnację cery, więc przedstawię Wam moje ulubione produkty. Wybrałam to, czego używam regularnie i czego nie może zabraknąć w mojej kosmetyczce. Micele, peelingi i maseczki się zmieniają, ale pewnym kosmetykom jestem wierna. Jesteście ciekawe jakim? Zapraszam do lektury :)


sobota, 7 maja 2016

Uroda Oil Repair - Kuracja Upiększająca - idealne serum... no właśnie, na co?

Witajcie!
Uwielbiam testować nowe kosmetyki, ale nie lubię eksperymentować ze zdrowiem, również skóry. Po udanych testach serum Ava, o którym pisałam TUTAJ, nabrałam nieco odwagi. W końcu 20 lat miałam... dość dawno temu i warto zadbać o cerę bardziej świadomie, żeby cieszyć się jej zdrowym i promiennym wyglądem na dłużej. Dlatego bardzo ucieszyłam się, kiedy znalazłam w kwietniowym Shiny Box olejek upiększający Uroda. Otrzymałam go jako prezent, za subskrypcję. Jeszcze szerzej uśmiechnęłam się, kiedy zobaczyłam co wchodzi w skład olejku. Od razu przystąpiłam do testów :)


wtorek, 19 kwietnia 2016

Recenzja: Ava Aktywator Młodości - Witamina C - z Acerolą

Witajcie!
Dzisiaj chcę napisać o nowości w mojej pielęgnacji, o której już wspomniałam TUTAJ - od tego czasu też ja testuję i dzisiaj nie wyobrażam sobie wieczornego rytuału bez takiego cudeńka. Mowa o serum do twarzy Ava Aktywator Młodości - Witamina C - z Acerolą, które kupiłam przez przypadek. Szukałam produktu Bielendy, o którym Iwona z bloga Jak Dziecko we Mgle pisała TUTAJ, i przy samej kasie znalazłam to serum, w niezłej cenie (około 9zł). Urzekł mnie krótki skład i ostatecznie to Ava wylądowała w koszyku. Jak na tym wyszłam już zdradziłam, a niżej przeczytacie co skłoniło mnie do takiej oceny :)

czwartek, 17 marca 2016

Zakupowa chwila słabości - Ava, Maybelline i Eveline :)

Witajcie!
Dzisiaj zaglądam tutaj z opisem (spowiedzią...) małych zakupów. Muszę się Wam przyznać, że około połowy lutego nałożyłam na siebie zakaz zakupowy. Znaczy nie taki całkowity, mogę uzupełniać zapasy :) I jestem konsekwentna jak nigdy :) No ale dzisiaj wpadłam do Hebe, po płyn do demakijażu (od trzech dni zmywałam się oliwką i to nie był dobry pomysł - strasznie ciężko schodzi tusz do rzęs), więc zakup jak najbardziej uzasadniony :) I tak zaczęłam krążyć między tymi regałami... Oczywiście nagle przypomniałam sobie, że kilka rzeczy "potrzebuję". Kupiłam niewiele, ale jestem zachwycona moim "małym grzechem na detoksie" :)