niedziela, 17 kwietnia 2016

Niedzila dla Włosów (16) - Kallos Omega i olej kokosowy :)

Cześć :)
Znowu miałam "zajęty" tydzień, co zaowocowało małą aktywnością tutaj... Za to pielęgnacyjne jestem z tego tygodnia bardzo zadowolona. U mnie, ostatnio tak to się właśnie układa - tydzień w tydzień. Jeden jestem w stanie olejować włosy na noc codziennie, bo rano mam chwilę na porządne zmycie i wysuszenie włosów, a w kolejnym tygodniu już nie, więc olej i inne dobroci lądują na głowie właśnie przy okazji NdW :) Akurat skończył się "tydzień olejowania", także również niedzielna pielęgnacja była mniej bogata. Przynajmniej dla włosów :)

niedziela, 10 kwietnia 2016

Niedziela dla Włosów (15) - mała katastrofa :)

Niedziela dla WłosówCześć :)
Dzisiejsza NdW znów była szybka i troszkę niestaranna, czego efekt opisze dalej... Chyba muszę zmienić dzień na jakiś inny, bo chociaż do tej pory niedziela była idealna, ostatnio często zdarza się, że mam plany od rana i nie mogę przeznaczyć na pielęgnację tyle czasu, ile bym chciała. Tak też było też dziś i mimo, że nie niszczyłam włosów, to dostałam od nich ostrzeżenie :)

piątek, 8 kwietnia 2016

Olej Marula - Test na własnej skórze :)

Owoc drzewa marula
Owoc drzewa marula. źródło: http://www.nasionatropikalne.pl/index.php?p89,marula-sclerocarya-birrea
Olej z nasion marula to ostatni hit pielęgnacyjny i kiedy przypadł mi w marcowym Shiny Box właśnie on, bardzo się ucieszyłam :) Znam większość olejów, znam ich właściwości, a to jest coś, czego do tej pory nie używałam! Olej otrzymałam w maleńkiej, odrobinę tandetnej fiolce z zakończeniem typu roll-on. Nie powiem, zaintrygowało mnie ono, bo wcześniej nie używałam oleju do masażu w takiej formie. Od początku przystąpiłam do intensywnych testów. Jakie są ich efekty?
 

czwartek, 7 kwietnia 2016

Denko I kwartału + powrót do hybryd + pytanie o rozdanie :)

Witam Was cieplutko :)
Za oknem już prawdziwa wiosna (przynajmniej w Poznaniu), a we mnie wstępują nowe siły :) To bardzo fajny czas, żeby zaplanować coś fajnego i na pewno znajdą się siły na realizację tych planów :) Ja na przykład... posprzątałam łazienkę :) Znaczy - przejrzałam kosmetyki i zużyłam resztki, więc to dobry moment na przygotowanie pierwszego denka na blogu! Zwykle nie zużywam tylu produktów, ile widzę ca comiesięcznych denkach innych Blogerek, więc postanowiłam umieszczać swoje co trzy miesiące - będzie akurat. Poza tym robiłam porządek w próbkach i saszetkach, a co z tego wynikło - przeczytacie na końcu :)

denko I kwartal 2016

wtorek, 5 kwietnia 2016

Recenzja - Duet Biały Jeleń (szampon i odżywka Nawilżające Kozie Mleko)


Cześć!
Przeglądając robocze posty natrafiłam na niedokończoną recenzję duetu nawilżającej serii Biały Jeleń. Miałam po dwie saszetki każdego produktu, więc łącznie użyłam ich cztery razy. Według mnie ta częstotliwość wystarczy, żeby wyrobić sobie zdanie o produkcie i zdecydować, czy kupić pełnowymiarowe opakowanie. Seria z nawilżającym kozim mlekiem chwali się składem wolnym od silikonów, sztucznych barwików oraz różnorakiego wszelkiego zła. Jak sprawdziła się u mnie?

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Włosowe Problemy: Mój Sposób na Tusty Łupież

Witajcie!
włosowe problemy
Od jakiegoś czasu borykam się z wrednym problemem. Moja gospodarka hormonalna oszalała (ponownie...) i zafundowała mi... tłusty łupież. Nie jest on widoczny, o ile dbam o włosy (na przykład myję je codziennie), ale ja go czuję i jest mi z tym bardzo źle. Wiem, że sytuacja się uspokoi, kiedy lekarz zobaczy wyniki moich badań i ustalimy dawki leków, ale gdybym nic nie robiła, do tego czasu bym chyba oszalała. Jak aktualnie radzę sobie z tym problemem?







niedziela, 3 kwietnia 2016

Niedziela dla Włosów (14) - Podwójne mycie i olej z avocado + news :)

Niedziela dla Włosów
Witajcie!
Nie wiem, jak u Was, ale u mnie poświąteczny tydzień upłynął zdecydowanie zbyt szybko. Nietypowa zmiana w pracy i konieczność nadrobienia zaległości sprawiły, że w piątek chętnie dokupiłabym kilka dodatkowych godzin, żeby tylko zdążyć ze wszystkim, co sobie zaplanowałam. Na szczęście udało się bez tego, a sobota była już dniem słodkiego lenistwa :) W niedzielę natomiast zafundowałam sobie cotygodniowe SPA, o którym przeczytacie niżej :)