niedziela, 12 czerwca 2016

Moje włosy dwa lata temu - miotła nad morzem !

Witajcie!
Dzisiaj postanowiłam popełnić wpis sentymentalny, z gatunku tych historycznych. Nie chcę zanudzać Was problemami, które już dawno rozwiązałam, ale trafiłam ostatnio na zdjęcia z przed dwóch lat, z wakacji nad morzem. To, jak wyglądały wtedy moje włosy... Cóż, mogłabym służyć za eksponat muzealnej miotły. Były to totalne początki mojego dbania o włosy, jeszcze nie określiłabym się włosomaniaczką. Pielęgnacja polegała na codziennym myciu, czasem olejowaniu i stosowaniu losowych, poleconych w Internecie odżywek i masek. Jako, że jeśli dobrze pamiętam, olej nakładałam po raz pierwszy na włosy w lutym 2014 roku, a zdjęcia są z lipca - nie ma praktycznie żadnych efektów, a jedynie dziki puch wywołany słoną wodą i kolor, o którym nie chcę za dużo myśleć. Skończyło się oczywiście obcięciem tego wszystkiego, krócej niż do ramion ponad rok później. Jesteście ciekawe zdjęć?





Co tu dużo pisać, włosy były w strasznym stanie - suche, połamane i wypadały na potęgę. Nosiłam grzywkę, bo próby jej zapuszczenia kończyły się totalną klapą - nie potrafiłam ułożyć włosów. 
Taki w zasadzie był więc stan wyjściowy moich włosów. Jeśli kiedyś natknę się na takie historyczne zdjęcia, to powstanie coś w rodzaju włosowej historii :) Ale do celu jeszcze baardzo daleko, więc na razie nawet o tym nie myślę, bo co to za historia bez zakończenia?

8 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś podobne, kiedy codziennie prostowałam włosy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wtedy prostowałam tylko grzywkę, ale długość włosów był tak sucha, że chyba by wypadła w kontakcie z prostownicą....

      Usuń
  2. Moje wyglądają o niebo gorzej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? Nie wiem, czy widać to na zdjęciach, ale ja patrząc na nie autentycznie czuję to, jak były szorstkie :)

      Usuń
  3. moim zdaniem, były bardzo urocze! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, cieszę się, że tak sądzisz :)

      Usuń
  4. Moje włosy też odżyły, po tym jak odstawiłam prostownicę. Czasami nie rozumiem po co używałam jej dzień w dzień, gdy mam włosy same w sobie proste.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, ja mając fale próbowałam je kręcić lokówką :) Jakaś metoda w tym szaleństwie chyba była, ale nie pamiętam jaka :)

      Usuń